Aktualne przepisy emerytalne

Emerytura przysługuje zgodnie z prawem osobom, które osiągnęły wiek emerytalny oraz posiadają udokumentowany wymagany okres zatrudnienia. Uregulowanie tego typu odnosi się do osób urodzonych przed rokiem 1949. Dla dzisiejszych 40 – 50-latków staż pracy nie ma już takiego znaczenia. Najważniejsza będzie wartość emerytalnego konta.


Aktualnie wiek emerytalny wynosi 65 lat w przypadku panów oraz 60 lat dla pań. W najbliższych dekadach prawdopodobnie będzie jednak o kilka lat wydłużony. Manipulowanie nim przynosi nieprzewidziane skutki. Gdy go wydłużamy, mniej pieniędzy jest wydawanych z ZUS-u na świadczenia emerytalne, ale blokowane są miejsca pracy dla młodych osób. Obniżenie wieku przynosi odwrotne skutki. Taki wniosek jest jednak dużym uproszczeniem, gdyż sporo zależy od aktualnej światowej koniunktury oraz np. przepisów dotyczących zatrudniania emigrantów. Dużą rolę odgrywa także mentalność i aspiracje danego narodu oraz średnia długość życia.

W Polsce druzgocące konsekwencje może mieć wysłanie na wcześniejsze emerytury z pokaźnymi odprawami setek tysięcy górników, walczących siłą o swoje przywileje rodem z PRL. Rozbudowana polityka socjalna państwa, promująca prawa degeneratów, czy świadczenia rolnicze z KRUS to kolejne powody złej sytuacji gospodarczej nad Wisłą. Nasz system emerytalny dzieli się na trzy filary. Pierwszy to Fundusz Ubezpieczeń Społecznych obsługiwany przez ZUS. Drugi stanowi OFE, natomiast trzeci to Indywidualne Konto Emerytalne: tylko ono nie jest obowiązkowe. Wysokość spodziewanej emerytury z dwóch pierwszych filarów oblicza się w dość skomplikowany sposób. Mówiąc najprościej: p-wszy filar daje podstawę świadczenia ze środków osób aktywnych zawodowo w przyszłości, natomiast drugi stanowi dodatek z inwestycji jakich dokonuje już dziś OFE ze środków I filaru, a więc także obecnie zatrudnionych. Nieobowiązkowy, III filar składa się z pracowniczych programów emerytalnych oraz wspomnianych wyżej IKE.

Państwo jednak samowolnie manipuluje środkami emerytalnymi, łatając np. nimi dziurę budżetową. Jeśli kogoś stać, dobrze byłoby zainwestować w dzieła sztuki lub cenne kruszce. One także nie są wolne od wahań. Historia jednak pokazuje, że w perspektywie kilku dekad zawsze przynoszę duże zyski, sięgające co najmniej kilkudziesięciu procent, biorąc nawet pod uwagę inflację.